INDONEZJA 2004
Wielkość czcionki: a a a


Moja wielka przygoda z Indonezją rozpoczęła się dosyć niewinnie jeszcze wiele lat temu, kiedy to jako dziecko buszowałem w atlasach przeglądając mapy i czytając o starożytnej świątyni Borobudur oraz rajskich plażach na Bali. Wtedy nawet nie przyszłoby mi do głowy, że za kilka lat, całkiem niedługo, ten odległy świat na prawie półtora miesiąca stanie się dla mnie codzienną rzeczywistością. Po kilkumiesięcznym planowaniu, zrobieniu listy ciekawiej brzmiących miejsc do odwiedzenia i załatwieniu formalności związanych z posiadaniem wizy na 60 dni spakowałem do plecaka najpotrzebniejsze rzeczy i, w wypróbowanym gronie tzn. Ola i ja, wyruszyliśmy na naszą kolejną życiową przygodę...

Większość zdjęć zamieszczonych w galerii zostało zrobionych przez moją towarzyszkę podróży - Aleksandrę Borzecką, której niniejszym chciałbym podziękować za wyrażenie zgody na ich publikację.